sobota, 6 sierpnia 2011

W krainie bogów

Rodzice małej Chihiro zdecydowali się przeprowadzić, a dla dziewczynki świat się zawalił. Jakby tego było mało, podróżująca do nowego miejsca zamieszkania rodzina błądzi i przypadkowo trafia do wielkiej łaźni w świecie bogów. Tam rodzice dziewczynki po zjedzeniu przygotowanych dla duchów potraw zmieniają się w świnie, ich córeczka natomiast zostaje uwięziona w tym tajemniczym świecie. By przeżyć, musi podjąć pracę jako posługaczka w przybytku prowadzonym przez demoniczną czarownicę Yubabę.
Czy Chihiro uratuje rodziców i ucieknie z dziwnego świata?
 

piątek, 5 sierpnia 2011

Scrapped Princess

Wyrocznia w świętym mieście Grendel postawiła sprawę jasno: nowo narodzona córka królowej będzie trucizną, która – jeśli dożyje szesnastych urodzin – zniszczy świat. Maleńka księżniczka zostaje odebrana matce i ciśnięta z urwiska. Oczywiście przeżyje, gdyż inaczej nie byłoby tej opowieści…


Piętnaście lat później Pacifica Casull, wraz ze swoim przybranym rodzeństwem, Raquel i Shannonem, musi uciekać przed królewskimi żołnierzami, którzy trafili w końcu na jej ślad. Łatwo zgadnąć, że osobie, której przeznaczono zniszczyć świat, trudno liczyć na ludzką pomoc… A jednak na swej drodze napotyka ludzi gotowych ryzykować, by ją ochronić. Zresztą w samych siłach królewskich zdania są podzielone – niektórzy uważają, że być może niezwykłe moce księżniczki można wykorzystać dla własnych celów. Ale… Jakimi mocami ma zostać obdarzona, gdy skończy szesnaście lat? Na razie jest tylko zwykłą, trochę rozpuszczoną nastolatką, polegającą na opiece siostry – potężnej czarodziejki i brata – niezrównanego szermierza. Czy przepowiednia w ogóle jest prawdziwa?
Anime ogląda się doskonale i na pewno warto je polecić.
 

Higurashi no Naku Koro ni

Ostrzegam. Patrząc na zamieszczone poniżej kadry, możesz uznać, że autorka tego filmu pomyliła horror z z bajką dla dzieci. Nie macie racji nie dajcie się zwieść! Już na wstępie chciałabym zaznaczyć, że Higurashi no Naku Koro ni jest produkcją przeznaczoną wyłącznie dla widzów o mocnych nerwach (i odpornym żołądku), która pomimo ładnej grafiki jest bardzo brutalna i psychodeliczna, by zapewnić wrażliwszym osobom traumę. Jeżeli po nią sięgacie, czynicie to na własną odpowiedzialność.
Akcja pierwszej części osnuta jest wokół postaci Keiichiego Maebary – chłopca, który niedawno przeprowadził się wraz z rodzicami do spokojnej, malowniczo położonej wioski – Hinamizawy. W szkole, w której z powodu niskiego zaludnienia wszystkie dzieci, niezależnie od wieku, zgromadzone zostały w jednej klasie, szybko nawiązuje on kontakt z czwórką zaprzyjaźnionych ze sobą dziewczyn. W grupce tej prym wiedzie starsza od niego energiczna chłopczyca – Mion Sonozaki. Jej nieodłączna przyjaciółka, Rena Ryugu, przeprowadziła się do Hanamizawy rok wcześniej niż Keiichi.Życie w Hinamizawie początkowo wydaje się spokojne i beztroskie, ale im bardziej jej mieszkańcy starają się nie wspominać o pewnych wydarzeniach, tym bardziej oczywiste wydaje się Keiichiemu, że w wiosce zdarzyło się kiedyś coś strasznego, a jego koleżanki mogą mieć w tym jakiś udział. Wkrótce chłopiec dowiaduje się o serii morderstw i zaginięć, następujących każdego roku w noc święta Watanagashi. Próba rozwikłania zagadki tych wydarzeń, przez większość mieszkańców tłumaczonych klątwą rzuconą przez lokalne bóstwo, doprowadza jednak do dalszych tragedii…
Każda z sześciu części anime ma podobną strukturę: za każdym razem szczęśliwe i sielankowe (jak się w później okazuje – tylko pozornie) życie Keiichiego i jego koleżanek zostaje zburzone przez łańcuch wydarzeń prowadzących do katastrofy. Ktoś kogoś zabija, ktoś kogoś torturuje, ktoś popada w szaleństwo… A gdy wydaje się, że widzowi przedstawiony został finał historii, akcja wykonuje „restart” i wraca do punktu wyjścia, aby przedstawić inną, alternatywną odsłonę feralnego lata 1983 roku. Za każdym razem pewne elementy przeszłości powtarzają się, a kolejne opowieści wnoszą dodatkowe informacje, pokazując przeszłość Hinamizawy w nieco innym świetle i przybliżając widza do rozwiązania zagadki
  

Ruchomy zamek Hauru

Świat będziemy oglądać głównie oczami Sophie, nastolatki pracującej w sklepie z kapeluszami o nazwie Hatter's. Pewnego dnia, próbując odwiedzić swoją siostrę, Lettie, natyka się na dwóch gwardzistów o niewybrednym poczuciu humoru. Z opresji ratuje ją tajemniczy nieznajomy, czarujący blondyn o imieniu Hauru. Wciąga on dziewczynę w wir zaskakujących wydarzeń, które zaczynają się od ucieczki nad dachami miasta przed fioletowo-czarnymi stworami śledzących każdy ruch czarnoksiężnika…
Późnym wieczorem sklep Sophie odwiedza mściwa Wiedźma z Pustkowia. Wychodząc, pozostawia po sobie spore klątwę, która odbiera Sophie młodość
.Babcia Sophie, wstydząc się swojego wyglądu, opuszcza dom, by udać się na spotkanie z jedynym czarownikiem jakiego zna – z Hauru.
 Wyprawa przysporzy jej takich przyjaciół jak Rzep – zaczarowany strach na wróble, Kalcyfer – demon ognia, Mark – mały pomocnik Hauru, czy Hen – pocieszny pies. Wszystko, co dzieje się wokół tytułowego bohatera Hauru jest raczej dziwne i nieprzewidywalne dla każdego widza. Układy, które łączą go z resztą postaci, będą się zmieniać, bawić, wyciskać łzy.                        Czy Sophie odzyska swą młodość?
 

poniedziałek, 1 sierpnia 2011

Mahou Shoujo Madoka Magica

Czternastoletnia Madoka Kaname budzi się pewnego dnia po dziwnym śnie. Widziała w nim dziewczynę, prawdopodobnie w podobnym wieku, walczącą samotnie przeciwko monstrum wyglądającemu niczym wycięte z psychodelicznej wizji. Choć obserwowana przez Madokę nastolatka stawiała zacięty opór, wyraźnie przegrywała. W tym momencie jednak pojawiła się tam kolejna postać, niewielka istota wyglądająca niczym pluszowe zwierzątko, która oznajmiła naszej bohaterce, że może jej dać moc pozwalającą pokonać wroga. W tym momencie Madoka obudziła się i pewnie wspomnienie dziwnego snu znikłoby jeszcze tego samego dnia… Gdyby parę godzin później w klasie Kaname nie pojawiła się nowa uczennica – Homura Akemi, dziewczyna z snu naszej bohaterki.
Jak to zazwyczaj bywa, senny scenariusz szybko zaczyna się urzeczywistniać. Bohaterka wraz ze swoją szkolną koleżanką, Sayaką Miki, spotyka drugiego z sennych gości, który nosi miano Kyubey. Składa on zaskoczonym dziewczynom propozycję – spełni jedno dowolne życzenie każdej z nich, a w zamian za to mają się one podjąć walki ze złymi czarownicami i przyjąć moce ku temu potrzebne.
 

Księżniczka Mononoke

Księżniczka Mononoke opowiada o losach młodego księcia Ashitaki, przedstawiciela pomału wymierającego dzikiego ludu, zepchniętego przez japońską ekspansję na skraj cywilizacji. Pewnego dnia, na skutek walki z atakującym jego wioskę demonem chłopak zostaje dotknięty skazą, która doprowadzić ma do jego przedwczesnej śmierci. Jedyną nadzieją na uzdrowienie jest spotkanie z duchem lasu, tajemniczym opiekunem natury. Na drodze do niego stoi jednak gęsta puszcza zamieszkana przez zwierzęce bóstwa i enigmatyczną, wychowaną przez wilki dziewczynę imieniem San. Oraz Żelazne Miasto, zarządzane przez ambitną przywódczynię Eboshi. Księżniczka Mononoke jest teoretycznie (o tym dalej) filmem przeznaczonym dla dzieci, jednak jego odbiór jest trudny. Anime tak naprawdę obrazuje bowiem walkę dwóch sił: natury uosabianej przez bóstwa oraz duchy i cywilizacji reprezentowanej przez Żelazne Miasto oraz jego mieszkańców. 
 

Chobits

Na sam początek należy przekazać ,że świat w anime jest nowocześniejszy. Świadczą o tym przypominające ludzi komputery zwane persocony ,które ułatwiają życie robiąc za właścicieli całą robotę i nie tylko. Niestety są pozbawione uczuć ,ale większości ludzi nie przeszkadza. Nasz Hideki (czyli główny bohater) nie może być gorszy i także śni o własnym persoconie. Gdy zaczyna się zadomawiać w jednym z największych miast świata, jest oszołomiony tym, że większość jego mieszkańców posiada takie komputery. Niestety, wygląda na to, że ta przyjemność jest jedynie dla tych „przy kasie” i niedoszły student będzie musiał obejść się smakiem. Okazuje się jednak, że głupi ma szczęście: pewnego wieczora Hideki znajduje na śmietniku porzuconego persocona. Co byście zrobili na jego miejscu? Oczywiście zabralibyście cudeńko do domu… W tym miejscu jednakże zaczynają się schody, bo po uruchomieniu (bardzo kłopotliwym, trzeba dodać) wychodzi na jaw zaskakująca prawda – nasz śliczny persocon (a raczej persoconka) nie potrafi powiedzieć niczego poza przesłodkim „Chiii” i – jak się okazuje później – nie tylko nie posiada żadnych numerów seryjnych, ale także systemu operacyjnego, bez którego teoretycznie nie powinna działać (co nie zmienia faktu, że jest urocza).Czy może zatem być zwyczajnym przedstawicielem? Oczywiście że nie. A więc musi być ...